Artykuł sponsorowany

Jak choroby zębów i dziąseł u psa i kota obciążają cały organizm

Jak choroby zębów i dziąseł u psa i kota obciążają cały organizm

Opiekunowie psów i kotów bardzo często traktują nieprzyjemny zapach z pyska wyłącznie jako problem kosmetyczny. Zmiana zapachu stanowi jednak przeważnie wczesny sygnał toczącego się procesu chorobowego w obrębie przyzębia. W początkowym etapie zwierzę potrafi skutecznie maskować dolegliwości, dlatego właściciel nie zauważa od razu, że jego podopieczny je nieco ostrożniej, powoli traci masę ciała i przejawia spadek codziennej energii. Subtelne modyfikacje zachowania wynikają z narastającego bólu oraz ukrytego stanu zapalnego w jamie ustnej. Proces ten rozwija się stopniowo, a zlekceważony wpływa na znacznie więcej niż tylko estetykę uzębienia.

Jak płytka nazębna i kamień tworzą przewlekłe źródło bakterii?

Osad odkładający się na zębach po każdym posiłku tworzy miękką płytkę bakteryjną. Jeśli nie jest ona regularnie usuwana, pod wpływem składników śliny ulega mineralizacji i przekształca się w twardy kamień nazębny. Proces ten zachodzi u psów i kotów stosunkowo szybko. Twardy osad narasta głównie przy linii dziąseł, powodując ich mechaniczne podrażnienie i odsuwając tkankę miękką od korony zęba. Powstają w ten sposób głębokie kieszonki dziąsłowe, w których gromadzą się resztki pokarmowe oraz agresywne, beztlenowe szczepy bakterii.

Związane z tym namnażanie drobnoustrojów uszkadza więzadła utrzymujące ząb w zębodole i prowadzi do niszczenia otaczającej go kości. Bakterie wnikają w głąb uszkodzonych tkanek, wywołując u psa lub kota stały, tępy ból, który nasila się podczas prób gryzienia twardszych elementów. Rozwój stanu zapalnego przyzębia przebiega nawet wtedy, gdy zwierzę nadal przyjmuje pokarm i zachowuje pozorną aktywność w ciągu dnia.

Zwierzęta instynktownie ukrywają słabość, dlatego rzadko odmawiają jedzenia z dnia na dzień. Sygnały wysyłane przez czworonoga są znacznie bardziej subtelne i wymagają uważnej obserwacji. Zaniepokojenie powinna wzbudzić zmiana preferencji pokarmowych, na przykład nagłe wybieranie wyłącznie miękkiej karmy lub niechęć do wcześniej lubianych gryzaków. Często można zaobserwować, że pies lub kot je wolniej, przeżuwa pokarm tylko jedną stroną pyska albo nerwowo upuszcza kęsy na podłogę. U niektórych osobników występuje nadmierne ślinienie, częstsze pocieranie pyska łapami oraz widoczne zaczerwienienie lub krwawienie linii dziąseł. Wymienione objawy z reguły wyprzedzają całkowitą utratę apetytu i zauważalny spadek wagi.

Dlaczego stan zapalny przyzębia obciąża narządy wewnętrzne?

Kieszonki dziąsłowe pełne bakterii nie ograniczają swojego szkodliwego działania do samej jamy ustnej. Silnie ukrwione tkanki przyzębia stanowią otwartą bramę do krwiobiegu. Podczas każdego przeżuwania pokarmu, a nawet podczas szczekania czy zabawy, mikroskopijne ilości bakterii są wtłaczane bezpośrednio do naczyń krwionośnych. To zjawisko określa się jako przejściową bakteriemię. Krew roznosi patogeny po całym organizmie, a te najchętniej osiadają w miejscach o intensywnym przepływie, czyli w narządach filtrujących i pompujących.

Przewlekłe wnikanie bakterii do układu krążenia znacząco zwiększa ryzyko wystąpienia poważnych chorób ogólnoustrojowych. Patogeny mogą osadzać się na zastawkach, wywołując zapalenie wsierdzia serca. Równie mocno narażone są nerki, które jako organ filtrujący wyłapują toksyny, co prowadzi do ich stopniowego, nieodwracalnego uszkadzania. Utrzymujący się latami stan zapalny zmusza układ odpornościowy do ciągłej pracy. Zjawisko to potęguje ogólne osłabienie, zwłaszcza u pacjentów geriatrycznych, u których naturalne mechanizmy obronne ulegają obniżeniu ze względu na zaawansowany wiek.

Ocena ukrytych ognisk zapalnych wymaga wykonania szczegółowego zdjęcia RTG w znieczuleniu ogólnym. Zwykłe odchylenie fafli w gabinecie nie ujawnia pełnego obrazu sytuacji, ponieważ większość procesów niszczących toczy się poniżej linii dziąseł. Tego typu badania obrazowe wykonuje Gabinet weterynaryjny Strażacka. Do placówki w Ożarowie Mazowieckim trafiają zarówno lokalni pacjenci, jak i zwierzęta, które wcześniej konsultował inny weterynarz w Warszawie. Dokładne mapowanie uzębienia pozwala na precyzyjne ustalenie leczenia, obejmującego oczyszczenie zębów lub ekstrakcję tych nie nadających się do uratowania.

Profilaktyka jamy ustnej zdecydowanie wykracza poza kwestię wizualną i eliminację przykrego zapachu. Utrzymanie higieny oraz regularne kontrole stomatologiczne u zwierząt ograniczają ukryty ból, poprawiając ich codzienny komfort. Usunięcie źródła ciągłego zakażenia bakteryjnego chroni serce, nerki i wątrobę przed mikrouszkodzeniami, zmniejszając ryzyko groźnych powikłań systemowych u psów i kotów na każdym etapie ich życia.