Artykuł sponsorowany

Co w starej instalacji najbardziej ogranicza sprawność pompy ciepła po modernizacji domu

Co w starej instalacji najbardziej ogranicza sprawność pompy ciepła po modernizacji domu

Wymiana starego kotła na paliwo stałe na nowoczesne źródło energii to krok, który nie zawsze gwarantuje natychmiastowe obniżenie rachunków. W wielu starszych domach jednorodzinnych, pomimo montażu zaawansowanego sprzętu, zużycie prądu pozostaje niepokojąco wysokie. Główną przyczyną takiego stanu jest specyfika instalacji wewnętrznej, którą pierwotnie zaprojektowano z myślą o dystrybucji czynnika o bardzo wysokich parametrach. Brak dopasowania starych odbiorników ciepła i rur do charakterystyki pracy nowego urządzenia tworzy wąskie gardło całego systemu. Koszty eksploatacyjne zależą bowiem w równym stopniu od klasy samej jednostki, co od stanu technicznego układu grzewczego ukrytego w ścianach i posadzkach budynku.

Dlaczego temperatura zasilania decyduje o zużyciu prądu

Kluczowym parametrem określającym sprawność każdego systemu niskotemperaturowego jest różnica między temperaturą dolnego źródła a temperaturą wody tłoczonej na obieg grzewczy. Im wyższa temperatura zasilania instalacji wewnętrznej, tym więcej mocy musi zużyć sprężarka do podgrzania czynnika roboczego. Pomiary z modernizowanych budynków jednoznacznie wskazują, że przy zasilaniu na optymalnym poziomie 35°C współczynnik wydajności (COP) oscyluje w granicach 4,0–4,5. Podniesienie tego wymogu do 55°C powoduje drastyczny spadek COP do rzędu 2,2–2,8. Oznacza to, że z jednego kilowata pobranej energii elektrycznej układ produkuje znacznie mniej energii cieplnej. Szacunki branżowe potwierdzają, że każde obniżenie temperatury zasilania o jeden stopień Celsjusza zmniejsza koszty ogrzewania średnio o 2,5%.

Nieocieplone domy wyposażone w tradycyjne systemy rur często wymuszają utrzymywanie zasilania na poziomie 65–75°C. W takich warunkach sezonowy współczynnik efektywności (SCOP) spada poniżej granicy opłacalności inwestycji. Przeprowadzenie termomodernizacji, obejmującej docieplenie przegród budowlanych i wymianę stolarki okiennej, diametralnie zmienia tę sytuację. Ograniczenie strat cieplnych pozwala obniżyć wymaganą temperaturę wody w rurach o 10–20°C, co umożliwia ciągłą i stabilną pracę urządzenia w optymalnym zakresie.

Wpływ grzejników i przepływów na stabilność systemu

Starsze grzejniki stalowe lub żeliwne były dobierane pod kątem kotłów zasypowych, które dostarczały na obieg wodę o temperaturze dochodzącej do 90°C. Przy drastycznym obniżeniu tego parametru powierzchnia oddawania ciepła staje się zbyt mała, co utrudnia nagrzanie nieocieplonych pomieszczeń. Skutecznym rozwiązaniem jest wymiana części kaloryferów na modele płytowe lub klimakonwektory, które dysponują znacznie większą powierzchnią wymiany. W wielu przypadkach połączenie tego zabiegu z dociepleniem budynku przynosi większe oszczędności niż zakup droższej jednostki zewnętrznej.

Nawet najlepsze odbiorniki nie spełnią swojego zadania, jeśli woda nie będzie płynąć w odpowiednim tempie. Zbyt małe przekroje rur i brak kontroli nad dystrybucją czynnika to częsta bolączka budynków z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Prawidłowo wykonane równoważenie hydrauliczne poprawia sprawność układu o około 15%, gwarantując, że każdy pokój otrzyma dokładnie taką dawkę ciepła, jakiej faktycznie potrzebuje. W procesie optymalizacji istotną rolę odgrywa również dodatkowy zbiornik. W starszych instalacjach bufor rzędu 10–20 litrów na każdy kilowat mocy zapobiega zjawisku taktowania, czyli nadmiernemu załączaniu się sprężarki. Zbiornik ten stabilizuje przepływy, wydłuża żywotność kluczowych podzespołów i gwarantuje płynne przeprowadzanie niezbędnych cykli odszraniania parownika.

Osiągnięcie maksymalnej wydajności energetycznej zawsze wymaga zestrojenia nowego źródła ciepła z historyczną infrastrukturą budynku. Hurtownia i wykonawca JP Instalacje z Chorzowa specjalizuje się w doborze komponentów oraz kompleksowym projektowaniu układów dostosowanych do indywidualnego zapotrzebowania zmodernizowanych obiektów. Przedsiębiorstwo opiera swoje realizacje na sprawdzonych urządzeniach marek takich jak Biawar, Zębiec i Beretta, kierując ofertę do klientów indywidualnych oraz firm. Lokalne uchwały antysmogowe na Śląsku odgórnie wymuszają modernizację systemów grzewczych. Aby inwestycja w montaż pomp ciepła w Rudzie Śląskiej, Chorzowie i okolicach była opłacalna, specjaliści muszą przed instalacją precyzyjnie zweryfikować przekroje rur, stan grzejników oraz parametry przepływów.